Tygodnie przed i wieczór po: gdzie naprawdę siedzi lęk przed wystąpieniem
Wystąpienie trwa kilkanaście minut, a napięcie wokół niego potrafi zająć trzy tygodnie. Największa część obciążenia leży poza sceną: w dniach przygotowania i w wieczorze, w którym odtwarzasz własne zdania. To ma bezpośrednie konsekwencje dla wyboru postępowania.
Kalendarz jednego dziesięciominutowego wystąpienia
Kiedy ktoś mówi, że boi się wystąpień, zwykle wyobrażamy sobie moment na scenie. Tymczasem sam ten moment jest w całym zdarzeniu najkrótszy. Napięcie zaczyna się w chwili, gdy poznajesz termin, i nie kończy się razem z ostatnim slajdem.
| Faza | Co się dzieje | Typowy czas trwania | Czy obejmuje to doraźne działanie na objawy z ciała |
|---|---|---|---|
| Zapowiedź | pierwsza fala napięcia, sprawdzanie, czy da się wymigać | od jednego dnia do kilku tygodni | nie |
| Tydzień przed | odtwarzanie scenariuszy porażki, przygotowanie ponad potrzebę, gorszy sen | dni | nie |
| Godzina przed | pobudzenie organizmu: tętno, drżenie, sucho w ustach | minuty do godzin | w części objawów tak |
| Samo wystąpienie | uwaga skierowana na siebie zamiast na treść | minuty | tylko objawy z ciała |
| Wieczór i dzień po | odtwarzanie własnych zdań i szukanie w nich błędów | godziny do dni | nie |
| Kolejne tygodnie | wniosek zapisany na przyszłość, wpływa na następną decyzję | trwale | nie |
Dwie kolumny po prawej stronie tłumaczą sporo rozczarowań. Postępowanie skierowane wyłącznie na objawy z ciała sięga najwyżej dwóch wierszy tej tabeli, i to tylko części tego, co się w nich dzieje. Obciążenie mieści się głównie w pozostałych czterech.
Faza przed: przygotowanie, które w rzeczywistości jest próbą katastrofy
Lęk antycypacyjny rzadko wygląda jak lęk. Częściej wygląda jak sumienność. Człowiek wraca do prezentacji dziesiąty raz, dopisuje slajd, przepisuje pierwsze zdanie i ma poczucie, że pracuje. W rzeczywistości od kilku godzin nie poprawia treści, tylko obchodzi napięcie.
Osobna rzecz dzieje się w wyobraźni. Odtwarzanie scenariusza, w którym zapominasz tekstu i ktoś to komentuje, bywa mylone z przygotowaniem na najgorsze. Nie jest przygotowaniem, bo nie kończy się żadnym planem. Jest powtarzaniem tej samej sceny, a powtarzanie utrwala.
Trzeci element to sprawdzanie, czy da się jeszcze wycofać. Na przykład pytanie, czy ktoś nie mógłby przejąć tego punktu, albo cicha nadzieja, że termin się przesunie. Każda z tych myśli przynosi krótką ulgę i każda podnosi stawkę, bo utrwala przekonanie, że sytuacja rzeczywiście jest groźna, skoro tak bardzo chce się jej uniknąć.
Faza po: dlaczego następny dzień bywa gorszy niż sama scena
Po zejściu ze sceny zaczyna się część, o której mówi się najmniej. Wracasz do własnych zdań i szukasz w nich błędów, a czyjaś mina z sali nagle zyskuje znaczenie. Wersja zdarzeń, która zostaje w pamięci, nie powstaje na podstawie tego, co widzieli słuchacze, tylko na podstawie tego, co czułeś w środku.
To ma konsekwencję, która wielu osobom wydaje się niezrozumiała. Im uważniej obserwowałeś siebie w trakcie, tym więcej materiału zebrałeś do wieczornego rozliczenia i tym gorsze będzie nagranie, które zostanie. Dlatego szczera pochwała od kogoś z sali nie kasuje wrażenia porażki: dotyczy zupełnie innego zapisu tego samego zdarzenia.
Ten zapis nie zostaje w miejscu. Staje się przesłanką przy następnej decyzji, kiedy pojawi się pytanie, czy podjąć się kolejnego wystąpienia. W ten sposób wieczór po prezentacji ma większy wpływ na przyszłość niż sama prezentacja.
Co wydłuża obie fazy
Zacznijmy od odwołania. Rezygnacja obniża napięcie w ciągu kilkunastu minut i właśnie dlatego jest tak kosztowna: układ nagrody zapisuje, że unik zadziałał, więc faza przed następnym razem zacznie się wcześniej i będzie trwała dłużej.
Podobnie działa alkohol wieczorem, w roli sposobu na zamknięcie tematu. Działa doraźnie, pogarsza sen i buduje schemat, w którym każde kolejne wystąpienie wymaga wsparcia. Rozwinęliśmy to w tekście o alkoholu jako sposobie radzenia sobie z lękiem społecznym.
Najmniej oczywiste jest dopytywanie bliskich, czy na pewno wypadło dobrze. Odpowiedź przynosi ulgę na kilka godzin, po czym pojawia się potrzeba kolejnego zapewnienia. Sprawdzana jest wtedy reakcja rozmówcy, a nie własne przewidywanie, więc niepewność wraca w tym samym rozmiarze.
Co z tego wynika dla wyboru postępowania
Doraźne działanie na objawy z ciała ma swoje miejsce, ale wąskie. Lek beta-adrenolityczny tłumi to, co widać z zewnątrz, przez ograniczony czas i nie rusza ani fazy przed, ani wieczornego rozliczenia. Co dokładnie obejmuje, a czego nie, rozpisaliśmy w tekście o beta-blokerach przy tremie. Wskazania zależą od preparatu. Charakterystyka Produktu Leczniczego Propranolol WZF wymienia wśród wskazań zmniejszenie lęku sytuacyjnego i uogólnionego, szczególnie typu somatycznego, a charakterystyki preparatów Propranolol Accord i Propranolol Aurovitas takiego wskazania nie zawierają. O zastosowaniu decyduje lekarz po ocenie stanu zdrowia.
Jeżeli obciążenie mieści się głównie w pozostałych fazach, sensowniejsze jest postępowanie działające na cały wzorzec. W fobii społecznej stosuje się oddziaływania psychoterapeutyczne, a w części przypadków także leki przeciwdepresyjne wydawane z przepisu lekarza, między innymi preparaty escytalopramu oraz moklobemid. Charakterystyka escytalopramu wskazuje przy tym, że farmakoterapia jest wskazana wyłącznie wtedy, kiedy zaburzenie w istotny sposób utrudnia funkcjonowanie zawodowe i społeczne, i stanowi element kompleksowego postępowania terapeutycznego, a nie samodzielne rozwiązanie.
W pierwszych tygodniach leczenia lekiem przeciwdepresyjnym oraz po każdej zmianie dawki lęk, niepokój i myśli samobójcze mogą przejściowo się nasilić. Charakterystyka escytalopramu przywołuje metaanalizę badań kontrolowanych placebo, która wykazała zwiększone w porównaniu z placebo ryzyko zachowań samobójczych u pacjentów poniżej 25. roku życia przyjmujących leki przeciwdepresyjne, i zaleca ścisłą obserwację zwłaszcza na początku terapii oraz po zmianie dawki. Jeżeli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, nie czekaj do kolejnej wizyty: zadzwoń pod 116 123 lub 800 70 2222, obie linie działają całodobowo i bezpłatnie, a osoba poniżej 18. roku życia pod 116 111. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia dzwoń pod 112.
Plan rozpisany na trzy momenty, nie na jeden
Skoro obciążenie rozkłada się na trzy fazy, plan też warto rozpisać na trzy. Chodzi o rzeczy wykonalne przy jednym konkretnym wystąpieniu, nie o zmianę charakteru.
- Przed: zapisz trzy konkretne przewidywania w formie sprawdzalnej, na przykład zająknę się co najmniej trzy razy i ktoś to skomentuje. Ogólne obawy w rodzaju wypadnę źle nie dają się później porównać z niczym.
- Przed: ustal limit czasu na przygotowanie i trzymaj go. Powrót do slajdów po raz dziesiąty nie poprawia już treści.
- W trakcie: wycofaj jedno zabezpieczenie, nie wszystkie naraz. Na przykład odłóż kartkę albo raz podnieś wzrok na salę.
- Po: wyznacz jedno okno, na przykład piętnaście minut, na przejrzenie wystąpienia. Porównaj wtedy zapisane przewidywania z tym, co faktycznie się stało, zapisz wynik jednym zdaniem i nie wracaj do tematu tego dnia.
- Po: jeśli prosisz o opinię, pytaj o treść i o to, co było zrozumiałe. Pytanie, czy było widać zdenerwowanie, karmi dokładnie ten mechanizm, który chcesz wygasić.
Sens tego zestawu polega na jednym: żeby po wystąpieniu został zapis oparty na sprawdzonych faktach, a nie na wrażeniach zebranych z wnętrza własnej głowy.
Kiedy to przestaje być tremą
Trema zwykle narasta blisko wydarzenia i słabnie po pierwszych minutach, choć kilkudniowe napięcie przed egzaminem czy ważną prezentacją zdarza się także bez żadnego zaburzenia. Przy zaburzeniu obie fazy bywają silniej wyrażone i dłuższe. Najmocniejszym sygnałem są jednak decyzje podejmowane po to, żeby uniknąć następnego razu.
Drugim sygnałem jest zasięg. Jeżeli poza sceną odkładasz też telefony, unikasz jedzenia przy ludziach albo wchodzenia do sali, w której wszyscy już siedzą, obraz jest szerszy niż lęk przed wystąpieniem i prowadzi się go inaczej. Mechanizm samej sytuacji występowania i dostępne drogi postępowania opisaliśmy na stronie o lęku przed wystąpieniami publicznymi.
Najczęstsze pytania
Czym różni się lęk antycypacyjny od zwykłej tremy?
Trema zwykle pojawia się blisko wydarzenia i słabnie po pierwszych minutach występowania. Lęk antycypacyjny zaczyna się wcześniej i zajmuje myśli przez dni albo tygodnie. Kilkudniowe napięcie przed ważnym wydarzeniem zdarza się też bez zaburzenia, ale przy zaburzeniu bywa silniej wyrażone, trwa dłużej i częściej kończy się unikaniem.
Dlaczego czuję się gorzej dzień po wystąpieniu niż w jego trakcie?
Bo wtedy zaczyna się rozliczanie. W trakcie działa pobudzenie, które zajmuje uwagę, a po wszystkim wraca się do własnych zdań i wyszukuje w nich błędy. Zapis, który zostaje, powstaje z tego, co czułeś w środku, a nie z tego, co widzieli słuchacze, więc bywa znacznie surowszy niż rzeczywistość.
Czy tabletka przyjęta przed wejściem rozwiąże problem?
Doraźne działanie na objawy z ciała sięga najwyżej dwóch faz z sześciu, godziny przed i samego wystąpienia, i to wyłącznie objawów z ciała. Nie dotyka ani tygodni przed, ani wieczora po. Bywa użyteczne przy nasilonym drżeniu czy kołataniu serca, ale o jego zasadności i bezpieczeństwie rozstrzyga lekarz po ocenie stanu zdrowia i innych przyjmowanych preparatów.
Czy powtarzanie wystąpień samo w sobie wygasi lęk?
Pomaga, ale wolniej, jeśli w trakcie działają zabezpieczenia, na przykład czytanie z kartki bez podnoszenia wzroku. Wtedy dobry wynik zostaje przypisany zabezpieczeniu, a przewidywanie nigdy nie zostaje sprawdzone. Dlatego skuteczniejsze bywa wycofywanie osłon pojedynczo niż samo zwiększanie liczby wystąpień.
Ile powinno trwać rozliczanie się z wystąpienia?
Nie ma tu normy medycznej, ale użyteczna jest zasada jednego wyznaczonego okna zamiast wracania do tematu przez cały wieczór. Chodzi o to, żeby przegląd kończył się porównaniem zapisanych wcześniej przewidywań z faktami i jednym zdaniem podsumowania, a nie kolejnym przebiegiem tej samej sceny.
Kiedy warto z tym pójść do lekarza?
Gdy napięcie zaczyna decydować o wyborach zawodowych, gdy rezygnujesz z awansu, zmiany pracy albo studiów, żeby uniknąć wystąpień, albo gdy lęk przenosi się na zwykłe rozmowy i telefony. Wtedy rozmowa z psychiatrą pozwala ustalić, czy chodzi o postać ograniczoną do występowania, czy o szerszy obraz.
Sprawdź, jak daleko sięgają obie fazy
Jeżeli napięcie zaczyna się na tygodnie przed i nie kończy przez kilka dni po, warto to ocenić. Zasięg objawów i możliwe postępowanie ustala lekarz podczas konsultacji psychiatrycznej online, na podstawie wywiadu. Nie w każdym przypadku ocena kończy się leczeniem farmakologicznym.
Zamów konsultację- Charakterystyka Produktu Leczniczego Elicea (escytalopram), pkt 4.2 Dawkowanie i sposób podawania, część dotycząca fobii społecznej - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
- Charakterystyka Produktu Leczniczego Elicea (escytalopram), pkt 4.4 Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności dotyczące stosowania - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
- Charakterystyka Produktu Leczniczego Propranolol WZF 10 mg i 40 mg, pkt 4.1 Wskazania do stosowania - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
- Charakterystyki Produktu Leczniczego Propranolol Accord i Propranolol Aurovitas, pkt 4.1 Wskazania do stosowania - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. O rozpoczęciu, zmianie lub przerwaniu leczenia decyduje lekarz na podstawie indywidualnej oceny. W stanie nagłego zagrożenia życia zadzwoń pod numer 112.