Alkohol jako sposób radzenia sobie z lękiem społecznym
Dwa kieliszki przed imprezą to jedna z najczęściej stosowanych i najrzadziej zgłaszanych lekarzowi strategii radzenia sobie z lękiem społecznym. Działa natychmiast, jest dostępna bez recepty i społecznie akceptowana. Właśnie dlatego bywa trudniejsza do przerwania niż samo unikanie.
Dlaczego to działa i dlaczego właśnie to jest problem
Alkohol hamuje aktywność ośrodkowego układu nerwowego. Napięcie spada, samokontrola słabnie, myśl o tym, jak wypadam, przestaje dominować. W sytuacji społecznej efekt jest odczuwalny w kilkanaście minut i przez pierwsze godziny wygląda jak rozwiązanie problemu.
Kłopot polega na tym, że ulga przychodzi szybko i jest silna, a to najlepszy możliwy sposób utrwalenia zachowania. Mózg zapisuje regułę: przed sytuacją społeczną wypij, a będzie znośnie. Reguła ta działa niezależnie od tego, co człowiek o niej sądzi.
Efektem ubocznym jest to, że sytuacja społeczna nigdy nie zostaje sprawdzona na trzeźwo. Przekonanie "bez alkoholu bym tego nie zniósł" pozostaje niezweryfikowane i z czasem staje się coraz bardziej wiarygodne, mimo że nikt nigdy nie zebrał na nie dowodu.
Efekt z odbicia następnego dnia
Po ustąpieniu działania alkoholu układ nerwowy przechodzi w stan zwiększonej pobudliwości. Objawia się to niepokojem, drżeniem, przyspieszonym tętnem, gorszym snem i obniżonym nastrojem. U osoby z lękiem społecznym dochodzi jeszcze jeden element: odtwarzanie w głowie wczorajszego wieczoru i wyszukiwanie w nim dowodów kompromitacji.
Powstaje bilans, w którym kilka godzin ulgi kupuje się kilkunastoma godzinami gorszego stanu. Dla osoby, która pije okazjonalnie, jest to niedogodność. Dla osoby, która przed każdą sytuacją społeczną sięga po alkohol, oznacza to trwałe podwyższenie poziomu lęku, przypisywane potem samemu zaburzeniu.
| Moment | Co robi alkohol | Jak to odbiera osoba z lękiem społecznym |
|---|---|---|
| Pierwsza godzina | Hamuje aktywność ośrodkowego układu nerwowego, obniża napięcie | "Wreszcie mogę normalnie rozmawiać" |
| Kolejne godziny | Osłabia kontrolę zachowania i ocenę sytuacji | Mniejsza czujność, więcej kontaktu niż zwykle |
| Noc | Pogarsza strukturę snu | Płytki sen, wczesne wybudzenia |
| Następny dzień | Stan zwiększonej pobudliwości po ustąpieniu działania | Nasilony niepokój i analizowanie wczorajszego wieczoru |
Alkohol jako zachowanie zabezpieczające
W terapii lęku społecznego zachowaniami zabezpieczającymi nazywa się wszystko, co człowiek robi po to, żeby zmniejszyć ryzyko kompromitacji: przygotowanie zdań z wyprzedzeniem, unikanie kontaktu wzrokowego, trzymanie się blisko znajomej osoby. Alkohol należy dokładnie do tej kategorii, tylko działa skuteczniej niż pozostałe.
Skutek jest przez to poważniejszy. Po udanym wieczorze wniosek brzmi "poszło, bo wypiłem", a nie "poszło, bo to nie było groźne". Każde takie doświadczenie umacnia przekonanie o własnej bezradności, mimo że z zewnątrz wygląda jak sukces.
Jeżeli w planie leczenia jest praca ekspozycyjna, alkohol ją unieważnia. Sytuacja odbyta pod jego wpływem nie dostarcza informacji, na której opiera się cały mechanizm zmiany. Opisaliśmy to szerzej w tekście o terapii ekspozycyjnej w fobii społecznej.
Ryzyko uzależnienia jest tu wyższe niż przeciętnie
Picie w celu złagodzenia objawów, a nie dla przyjemności czy towarzystwa, jest uznawanym czynnikiem ryzyka rozwoju uzależnienia. Powód jest prosty: motywem staje się usunięcie przykrego stanu, a taki motyw powtarza się regularnie i niezależnie od okoliczności.
W lęku społecznym dochodzi jeszcze rosnąca liczba sytuacji uznanych za wymagające zabezpieczenia. Na początku jest to impreza firmowa, potem każde spotkanie ze znajomymi, potem rozmowa telefoniczna, którą trzeba odbyć wieczorem. Częstotliwość rośnie bez świadomej decyzji.
Kolejnym elementem jest tolerancja: żeby uzyskać ten sam efekt, potrzeba coraz większej ilości. Ponieważ efektem jest tu spadek lęku, a nie stan upojenia, wzrost bywa niezauważony przez długi czas.
Interakcje z lekami
Alkohol i benzodiazepiny, takie jak alprazolam czy lorazepam, działają hamująco na ten sam układ. Ich łączenie nasila senność, zaburza koordynację i pamięć, a w skrajnych przypadkach może upośledzać oddychanie. To jest powód, dla którego pytanie o alkohol pada przed rozważeniem takiego leczenia, a nie po nim.
Benzodiazepiny należą do substancji psychotropowych i są przeznaczone do stosowania możliwie krótkiego. Charakterystyka Produktu Leczniczego Xanax, preparatu zawierającego alprazolam, w części o dawkowaniu wskazuje, że lek należy stosować w najmniejszej skutecznej dawce, przez możliwie najkrótszy czas, maksymalnie od dwóch do czterech tygodni, a wydłużenie tego okresu wymaga ponownej oceny stanu pacjenta.
Przy lekach przeciwdepresyjnych obraz jest inny, ale alkohol pozostaje problemem: nasila senność, pogarsza sen i utrudnia ocenę tego, czy poprawa wynika z leczenia. Osobno warto pamiętać, że alkohol wpływa na układ krążenia, więc jego łączenie z lekami beta-adrenolitycznymi również omawia się z lekarzem.
W pierwszych tygodniach leczenia lekiem przeciwdepresyjnym oraz po każdej zmianie dawki lęk, niepokój i myśli samobójcze mogą przejściowo się nasilić, a alkohol dodatkowo zwiększa ryzyko zachowań impulsywnych. Metaanaliza badań kontrolowanych placebo przywołana w charakterystyce escytalopramu wykazała zwiększone ryzyko zachowań samobójczych u osób poniżej 25. roku życia przyjmujących leki przeciwdepresyjne. Jeżeli pojawiają się myśli o odebraniu sobie życia, nie czekaj do kolejnej wizyty: zadzwoń pod 116 123 lub 800 70 2222, obie linie działają całodobowo i bezpłatnie, a osoba poniżej 18. roku życia pod 116 111. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia dzwoń pod 112.
Jak rozpoznać, że alkohol przestał być towarzyski
Sygnałem nie jest ilość, tylko funkcja. Jeżeli pijesz po to, żeby dało się wejść na spotkanie, a nie dlatego, że masz na to ochotę, funkcja jest już inna niż towarzyska. To rozróżnienie jest ważniejsze niż liczba jednostek w tygodniu.
Inne sygnały: planowanie, o której zacząć, żeby zdążyło zadziałać przed wyjściem; picie w samotności przed wyjściem z domu; unikanie spotkań, na których alkoholu nie będzie; poczucie, że bez niego nie da się rozmawiać; narastające poczucie winy następnego dnia.
Żaden z tych punktów nie stawia rozpoznania. Każdy z nich jest natomiast powodem, żeby powiedzieć o sprawie lekarzowi, zamiast czekać, aż problem sam się rozstrzygnie.
Rozmowa, której nie warto omijać
Pacjenci pomijają ten temat, bo obawiają się oceny albo tego, że lekarz odmówi leczenia. W praktyce jest odwrotnie: informacja o piciu wpływa na to, które leki w ogóle wchodzą w grę, jak zaplanować kolejność postępowania i czy potrzebne jest równoległe zajęcie się kwestią używek.
Jeśli lęk społeczny jest tu problemem pierwotnym, a alkohol wtórnym sposobem radzenia sobie, leczenie zaburzenia zwykle zmniejsza także motywację do picia. Możliwe ścieżki opisaliśmy na stronie o leczeniu fobii społecznej, a pełny obraz objawów w materiale o objawach fobii społecznej.
Najczęstsze pytania
Czy dwa kieliszki przed imprezą to już problem?
O ocenie decyduje nie ilość, tylko funkcja i regularność. Jeżeli alkohol pojawia się po to, żeby w ogóle dało się wejść w sytuację społeczną, i powtarza się przed kolejnymi takimi sytuacjami, mechanizm jest ten sam niezależnie od liczby kieliszków. Warto to omówić z lekarzem.
Czy mogę pić alkohol, przyjmując lek przeciwdepresyjny?
Decyzję podejmuje lekarz prowadzący, znając konkretny preparat i Twoją sytuację. Niezależnie od odpowiedzi alkohol nasila senność, pogarsza sen i utrudnia ocenę skuteczności leczenia, więc w okresie ustalania postępowania jest szczególnie niewskazany.
Czy alkohol i leki uspokajające można łączyć, jeśli odstęp jest kilkugodzinny?
Łączenia alkoholu z benzodiazepinami się nie planuje, także z odstępem, ponieważ oba działają hamująco na ośrodkowy układ nerwowy i czas ich działania bywa dłuższy niż subiektywne odczucie. Jeżeli przyjmujesz taki lek, kwestię alkoholu ustal z lekarzem, który go zalecił.
Odstawiłem alkohol i lęk się nasilił. Czy to znaczy, że jednak pomagał?
Nasilenie objawów po odstawieniu regularnego picia jest oczekiwane i wynika ze stanu zwiększonej pobudliwości układu nerwowego, a nie z tego, że alkohol leczył lęk. Jeżeli picie było regularne i duże, samodzielne odstawianie bywa niebezpieczne i wymaga konsultacji lekarskiej.
Czy lekarz odmówi mi pomocy, jeśli przyznam się do picia?
Informacja o używkach jest częścią wywiadu i służy dobraniu bezpiecznego postępowania, a nie ocenie pacjenta. Jej przemilczenie zwiększa natomiast ryzyko, że dobrane leczenie okaże się nieskuteczne albo niebezpieczne w połączeniu z alkoholem.
Czy leczenie fobii społecznej zmniejszy chęć sięgania po alkohol?
Jeżeli picie pełni funkcję radzenia sobie z lękiem, zmniejszenie objawów lękowych zwykle obniża też motywację do sięgania po alkohol. Nie jest to jednak regułą i część osób wymaga równoległego zajęcia się kwestią używek. Ocenia to lekarz.
Powiedz o tym lekarzowi, nawet jeśli wydaje Ci się to wstydliwe
Informacja o tym, ile i jak często pijesz, realnie zmienia dobór postępowania i listę leków, które w ogóle wchodzą w grę. Możesz to omówić podczas konsultacji psychiatrycznej online. Lekarz ocenia zasadność leczenia na podstawie wywiadu, a przemilczenie używek jest jedną z częstszych przyczyn tego, że dobrane postępowanie nie działa.
Zamów konsultację- Charakterystyka Produktu Leczniczego Xanax (alprazolam), pkt 4.2 Dawkowanie i sposób podawania - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
- Charakterystyka Produktu Leczniczego Elicea (escytalopram), pkt 4.4 Specjalne ostrzeżenia i środki ostrożności - Rejestr Produktów Leczniczych, rejestrymedyczne.ezdrowie.gov.pl
Materiał ma charakter informacyjny i nie zastępuje konsultacji lekarskiej. O rozpoczęciu, zmianie lub przerwaniu leczenia decyduje lekarz na podstawie indywidualnej oceny. W stanie nagłego zagrożenia życia zadzwoń pod numer 112.